JAK PRZEZIMOWAĆ MOTOCYKLISTĘ

Jak przezimować motocyklistę

Od dwóch lat, praktyczne wszystko co do tej pory wydawało się być pewne i możliwe do zaplanowania, stało się zupełnie nieprzewidywalne.  Nie jest mi z tym łatwo, choć bardzo staram się nadążać za tym trendem nieprzewidywalności. Ale kiedy z powodu pozytywnego wyniku testu, z dnia na dzień musiałam odwołać wyczekany wyjazd na deskę, poczułam, że nie potrafię nadążyć. Jestem wściekła, smutna a czasem nawet bardzo wściekła. Siedząc w domu, z po-coronawirusowym spadkiem sił witalnych i rosnącą upierdliwością dla otoczenia, znalazłam swój tekst na poprawę nastroju. Dokładnie sprzed roku. Wtedy szalał „Olaf”, teraz prawie orkan. I coraz trudniej znieść ich szaleństwa, bo samemu chciałoby się zaszaleć. I wszyscy czekamy na ten moment, kiedy tak po prostu wsiądziemy na motocykle i pojedziemy.

Ku pokrzepieniu serc – subiektywny poradnik – Jak przezimować motocyklistę.

Olaf

„30 stycznia 2021 uderzył niż „Olaf” i śnieg zasypał Warszawę. Szok. Dotychczasowa pseudo-zima niektórym z nas dawała nadzieję, że już niebawem odpalimy motocykle. Jednak „Olaf” oddalił nadejście sezonu, który wydawał się być już tak blisko. I co mamy robić?  No właśnie, w poradnikach znajdziemy dokładne wskazówki, jak przezimować motocykl, aby na wiosnę bez problemu odpalił. A wskazówki na zimowanie motocyklisty? Nie znalazłam.

Nie będę udawać, że mam doświadczenie w zimowaniu motocykla – nie mam. Od wielu lat, motocykle towarzyszą mi tylko w sezonie – to przywilej (lub przekleństwo jak niektórzy uważają) współpracy z markami z branży. Dlatego na zimę zostaję bez motocykla, ale motocyklowa dusza nadal we mnie jest. I muszę zatroszczyć się o nią, aby przetrwała do wiosny. I choć czasem trafia mnie szlag, a w środku krzyczę „Jechać mi się chce”, to wydaje mi się, że mam już swoje sposoby na przezimowanie motocyklowej duszy, tak tęskniącej za drogą.

Poniżej moja lista. Porady odnośnie zimowania motocykla skonsultowałam z ekspertami i mam świadomość, że są bardzo ogólne i są od nich wyjątki. Ale o tym piszą inni.  Ja podpisuję się pod sposobami zimowania motocyklisty. Przetestowałam je na sobie.

Porada 1.

Zimowanie motocykla: Zatankuj motocykl do pełna.

Zimowanie motocyklisty: Jakkolwiek dwuznacznie by to nie zabrzmiało, zimą, rzeczywiście warto tankować do pełna. Najlepiej, aby paliwo było gorące. Rozgrzewająca herbata z imbirem i goździkami, gorąca czekolada, grzane wino z pomarańczą, nalewki i inne specjały przywiezione z podróży. Przeglądam przewodniki, wodzę palcem po mapie i wpatruję się w drogi na Google maps.  Do tego koniecznie zdjęcia z motocyklowych wyjazdów. Oglądam je dokładnie. Każde zdjęcie to kolejna kropla paliwa. Tankuję te wspomnienia do pełna i jadę na nich tak długo, dopóki nie będę mogła zbierać kolejnych.

Porada 2.

Zimowanie motocykla: Wymontuj akumulator i postaw go na czas przerwy w ciepłym miejscu. Podładuj go dwa – trzy razy. Albo pozostaw motocykl z podpiętą automatyczną ładowarką do akumulatora.

Zimowanie motocyklisty: Akumulator to podstawa. W sezonie tracę dużo energii. Organizacja wyjazdów motocyklowych, prowadzenie grup, poczucie odpowiedzialność i moje „za bardzo się przejmuję” bardzo wyczerpują mój własny akumulator. Do tego emocje, wiele wrażeń, wysoki poziom adrenaliny. Czasem zbyt dużo. Dlatego zimą wyłączam się, zapadam w zimowy sen i pozwalam, aby mój organizm się zregenerował. Robię rzeczy, na które w sezonie nie mam czasu. Nie nudzę się – czytam, szukam inspiracji do samorozwoju, ładuję baterie długimi spacerami, podróżą na Hel, snowboardowym szaleństwem.  Zima to czas na „zadomowienie się”, rozwijanie umiejętności gotowania (choć od wielu lat jest to ten sam poziom podstawowy, bo latem znowu nie gotuję) i planowanie. Dzięki temu, już wcześniej wiem na co, w kolejnym sezonie, spożytkuję zebraną moc.

Jeśli fascynują Ciebie takie wyprawy, masz pomysł na kolejną lub nie wiesz od czego zacząć zapraszam do kontaktu!
Chętnie zorganizuję podróż dla Ciebie lub grupy z którą jeździsz!

Porada 3.

Zimowanie motocykla: Ustaw motocykl na podnóżku centralnym, a jeśli nie masz takiej możliwości, to napompuj mocniej opony, aby nie zniekształciły się od kilkumiesięcznego stania.

Zimowanie motocyklisty: Mam wrażenie, że problem odkształcenia podczas zimy, nie dotyczy tylko opon. Myślę, że dotyczy również motocyklistów. Zmiany kształtów, większe lub mniejsze wybrzuszenia, które pojawiają się w oczekiwaniu na sezon.  Zimą staram się nie odkształcić – tzn. nie zmienić kształtów. Gimnastykuję się kilka razy w tygodniu – trochę jogi, biegania, pompki, planki i nieśmiertelne pajace. Ćwiczę to, na co akurat mam ochotę, ale nie szukam wymówek, żeby nie ćwiczyć. Żeby po zimowej przerwie, przy zapinaniu spodni nie było przykrych niespodzianek i wszywania gumek. Aby ta opona, nagle nie znalazła się na moim brzuchu. Poza tym wiem, że kiedy moje ciało jest sprawne – wtedy motocykl mniej daje mu w kość.

Porada 4.

Zimowanie motocykla: Spuść zużyty olej, aby nie zostawiać brudów w silniku – sercu motocykla. Załóż nowy filtr i zalej dobrym olejem.

Zimowanie motocyklisty: To temat z kategorii „mniej namacalnych” niż odkształcone opony, ale równie ważny. Mam nadzieję, że uda mi się go wyjaśnić. Zimą robię swój wewnętrzny przegląd, czyli „rachunek sumienia” i próbuję pozbyć się tego co mi szkodzi. Ze starym olejem spuszczam złe emocje, myśli, które mi nie służą, żale, pretensje i złości. Potem zakładam nowy, niezabrudzony filtr i wlewam czysty olej, z którym mam zamiar przejechać kolejny sezon. Na tegorocznej bańce napisane były słowa Muhammada Ali: „Nie licz dni, spraw, aby to dni się liczyły”. Wydaje mi się, że jest ten rodzaj oleju jest bardzo uniwersalny, ale chyba każdy powinien znaleźć taki, który będzie odpowiadał jego potrzebom.

Porada 5.

Zimowanie motocykla: Okryj motocykl specjalnie do tego przeznaczonym pokrowcem.

Zimowanie motocyklisty: Sprawdzonym pokrowcem dla mojej motocyklowej duszy są zimowe rozmowy z innymi motocyklistami. Wspólnie wspominamy, trochę narzekamy i podtrzymujemy się na duchu, że już niedługo pojedziemy. Ludzie są najbardziej skuteczną ochroną mojego zapału. Pytając, kiedy i gdzie pojedziemy w tym roku, nie pozwalają mu ostygnąć.

Porada 6.

Zimowanie motocykla: Wyczyść dokładnie łańcuch, a potem go nasmaruj.

Zimowanie motocyklisty: Do tego nie dopisuję żadnej filozofii. Czyszczę kask i piorę strój, aby w nowy sezon, nie wejść z trupami na piersi.

Zima jest potrzebna. Nawet motocyklistom. Trzeba ją tylko oswoić.
Zadbaj o siebie, tak jak dbasz o swój motocykl. I w spokoju czekaj do wiosny.

AKTUALNOŚCI / CZYTAJ WSZYSTKIE →

Kruklin

Serdecznie zapraszam w motocyklową podróż najpiękniejszymi drogami Krainy Wielkich Jezior Mazurskich.
|

Kobiety na 6 biegu – Bydgoszcz

Przed nami super trening, który w całości odbędziecie na swoich motocyklach!
|

Saksonia już w kwietniu!

Saksonia zachwyca różnorodnością. Przekonaj się o tym, podczas tegorocznej „majówki”.
|

Anna Jackowska-Pluta / Kobieta na motocyklu
|
+48 604 755 666
wyprawa@aniajackowska.pl

© 2022 by Anna Jackowska – Created by S+R
All Rights Reserved